poniedziałek, 30 grudnia 2019

Na półmetku.

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami i z tego powodu bardzo się cieszę. To nie był dla mnie dobry rok, a przy zdrowych zmysłach trzymali mnie Mój partner, znajomi z pracy, siatkówka i jazda konna. Były momenty, które będę wspominać jeszcze długo i momenty o których chcę zapomnieć.
Wracając jednak do siatkówki to śledząc PlusLigę nie mogę się nadziwić gry zespołu z Warszawy, który na tą chwilę przewodzi w tabeli przed ZAKSĄ oraz Skrą i nie zamierza odpuszczać. Zapowiada się zacięta druga część fazy zasadniczej i szczerze nie mogę się jej doczekać. Szkoda mi jednak Resovii, choć to mój sportowy wróg nr jeden, bo nie mogą się odbić od dna już drugi sezon. Czekam z utęsknieniem na waleczne pasiaki bo ich mi ich brakuje w pierwszej piątce najbardziej. Tylko miałabym problem kogo z niej wyrzucić ale to by zweryfikowało boisko. Na półmetku jest także faza grupowa Ligi Mistrzów, w której każdy z naszych zespołów daje z siebie max i zajmują wysokie miejsca w swoich grupach.
Czas na noworoczne życzenia. Życzę Wam abyście znajdowali szczęście w swoich pokręconych pasjach. Aby siatkarze przyprawiali Was o zawały serca, oczywiście te pozytywne ;) Na koniec życzę Wam abyście mimo przeciwności losu pozostali sobą bo tylko sobą będziecie najbardziej spełnieni.