Jak to możliwe, że aktualni Mistrzowie Świata muszą się jeszcze dodatkowo kwalifikować na Igrzyska Olimpijskie? Nigdy tego nie zrozumiem ale skoro mamy udowodnić coś innym to czemu nie. My na szczęście sobie nie musimy już nic udowadniać. Mamy drużynę, w moim przekonaniu, idealną. Turniej na granicy Gdańska i Sopotu, w którym wzięły udział reprezentacje Francji, Słowenii i Tunezji miał być ciężki. Oczywiście ze względu na obecność reprezentacji Francji co później okazało się błędnym myśleniem. Ale zacznijmy od początku. W pierwszym meczu Nasza reprezentacja zmierzyła się z siatkarzami z Tunezji. Trener Vital mocno rotował składem ale to nie zaszkodziło biało-czerwonym w gładkim pokonaniu przeciwnika 3:0. Kolejni do pokonania czekali Francuzi. Spodziewaliśmy się ciężkiej przeprawy, a tu niespodzianka. Trójkolorowi nie byli dla nas wielką przeszkodą. Pokazaliśmy się z dobrej strony w każdym aspekcie meczu. Blok, zagrywka, obrona. Więcej nie trzeba było. Po wygranej 3:0 jedną nogą byliśmy na Igrzyskach. Mecz ze Słowenią miał być już tylko formalnością, bo wygranie jednego seta dawało nam bezpośredni awans lub w przypadku przegranej 3:0 - 59 małych punktów. I tu niespodzianka. Pierwszy set przegrany. Zrobiło się niewyraźnie. Drugi set bardzo wyrównany i... udało się!!!!! Jedziemy na Igrzyska Olimpijskie do Tokio!!!!!

*****
Jednym z moich siatkarskich marzeń jest pojechać na Igrzyska Olimpijskie jako kibic. Ale może poczekam na Igrzyska w Europie? A jakie jest Wasze marzenie sportowe?
Awesome photography! I feel lucky today to see the beauty of photography. It was really great inspirational post. What a memorable experience it was for us!
OdpowiedzUsuń